piątek, 23 grudnia 2016

[142] Ignorant racists

Wsadziłam kij w mrowisko. xD Pewnie do niektórych z Was dotarł filmik o tym jak w Delcie rzekomo wywalali z samolotu Arabów, bo kilku białym przeszkadzało, że rozmawiają po arabsku. Jedna z moich kolorowych koleżanek udostępniła ten post z wielkim oburzeniem, że mamy koniec 2016 roku, a ludzie nadal mają żałosne problemy i uprzedzenia o to, że ktoś mówi w innym języku. Trochę mnie to zagotowało, bo dzień wcześniej w Berlinie 60 osób ucierpiało, w tym 12 zginęło i to jakoś nie wzbudziło jej oburzenia na tyle, aby szczekać o tym na tablicy, więc spytałam czy tak samo mocno denerwują ją muzułmanie przyjeżdżający do Europy, którzy są urażeni naszymi flagami, świętami, symbolami religijnymi i sposobem ubierania. Jak nie trudno było zgadnąć, zamiast otrzymać odpowiedź, że tak, też ją to wkurza, zostałam obrzucona niczym innym jak "ignorantka! rasistka!" :D Potem zleciały się inne kolorowe osobniki i oczywiście poparły swoją przyjaciółkę, nie może być inaczej, w kupie siła.

Wyjaśniłam im, że uważam, że sami swoją postawą i ignoranctwem sugerują przyzwolenie na to, co złego dzieje się białym, bo słowa sprzeciwu nie wypowiadają w temacie, ale jak cokolwiek stanie się Arabom, to już koniec świata, bo cały jest wypełniony rasizmem i nienawiścią. xD Nic nie wkurwia mnie tak jak hipokryzja. Na końcu jako puenta wszystkiego wyczytałam, że "to dlatego, że jestem czarna tak krzywo patrzysz na mnie w szkole? Dlatego zachowujesz się jakbyś była lepsza?" Odpisałam, że jeśli krzywo się patrzę, to na pewno nie ma to związku z jej religią, bo gówno mnie ona obchodzi tak długo, jak krzywdy innym nie robi, ale dlatego, że drze ryja w szpitalu i nie ma szacunku ani do chorych w nim, ani do ludzi, którzy proszą ją o to, aby się uciszyła, a mimo wszystko nadal nie nazywam jej ignorantką. I co? Usunęła cały post, chyba nie chciała, aby ktokolwiek przeczytał, że święci muzułmanie nie są jednak tacy święci. :D Męczące jest to, że zawsze stawiają się w pozycji ofiar, rasistami i ignorantami są tylko i wyłącznie biali, a kolorowi są wiecznie uciskani i poszkodowani. Dziwnym trafem nigdzie jej nie ma jak zaczynam się pultać do białych, że są za głośno, no bo przecież tylko na nią krzywo patrzę i wyłącznie dlatego, że jest murzynką wyznającą islam.

Nie mogę doczekać się aż zobaczymy się w styczniu na zajęciach, może znów spróbują obskoczyć mnie w kilka na raz, tak jak niedawno obskoczyły inną białą za to, że krzywo patrzyła na ich dekolty po pępek i odkryte brzuchy, bo wcale nie przeszkadzało im wywalać cyce i pępki prosto w twarz pacjentów. xD Źle się składa, że nigdy nie unikam kłótni, jeśli czuję, że to coś ważnego, więc proszę bardzo, niech pokażą wszystkim jaka miłość do białych w nich siedzi.

Do rozmowy włączył się też Kurd i mimo, że najpierw na mnie naskoczył (co prawda nie w tak ostrym stylu jak moja somalijska koleżanka), to dogadaliśmy się, że spotkamy się twarzą w twarz i przegadamy wszystko na spokojnie, bo zaczął rozumieć o co mi chodzi. Kurdów zawsze lubiłam, oni jako jedyni walczą z tym, co złe, a cała reszta albo biernie patrzy na to, co się dzieje albo jeszcze wręcz sympatyzuje ze złem.

Nie chcę negatywnie nastawiać się na wszystkich muzułmanów, bo świetnie zdaję sobie sprawę, że nie wszyscy są popierdoleni i nie wszyscy chcą być ekspansywni ze swoimi wierzeniami, ale ilekroć nie chcę jakiemukolwiek pokazać, że swoim zachowaniem nie sprawią, że biali zaczną inaczej na nich patrzeć, tylekroć spotykam się z atakiem i stałym programem "ignorantka! rasistka!", a potem "czujesz się lepsza?" xD Dopóki sami nie zaczną czuć się równi biały, dopóty konflikt zamiast być mniejszy, będzie większy. Przecież żaden biały nie będzie wynosił ich na piedestał tylko dlatego, że są czarni, no litości. Sytuacja przeszła ze skrajności w skrajność, najpierw biały gonił czarnego, a teraz czarni bazują na wyrzutach sumienia białego i wszystko, co im nie leży okrzykują rasizmem/ignoranctwem. Dołączam fajny filmik, który dobrze podsumowuje wydarzenie z Delty i to jak muzułmanie podsycają problem. ;-)





Wesołych Świąt wszystkim życzę! :)

PS. Jeszcze w święta tu napiszę o ostatnich zajęciach z sądówki, bo były przekozackie i jest o czym opowiadać!


3 komentarze:

  1. Jestem Polakiem w Szwajcarii, lekarzem, nota bene moja zona jest Szwajcarka z pokolen, lekarka.

    Jak szukam pracy to jest nein i szykany. W szpitalu byly komentarze ze jak smialem jako schiis usländer dokonac Rassenschande.

    Dla nich Polska to zero, do Albanczykow jednak z zadnymi tekstami chamskimi nikt nie wyskakuje bo tam problemy kulturowe czy nieporozumienia rozwiazuje sie nozem lub czyms innym.

    Trzebna nauczyc sie z tym zyc. W dobie politycznej poprawnosci tak juz jest. Bedzie tylko gorzej.

    Pamietaj o tym ze te wszystkie uprzedzenia to efekt i kompleksow i stereotypow. Ja obecnie w mojej robocie to sobie ze Szwajcarow robie jaja. Nie jaja jakie ze mnie robiono bo nikomu nie powiem ty szwajcarski psie.

    Chamstwo i prostactwo nalezy zwalczac silom i godnosciom osobistom. (pisownia zamierzona).

    OdpowiedzUsuń