czwartek, 8 maja 2014

Biochemia zdana

PROSZĘ PAŃSTWA, ZDAŁAM BIOCHEMIĘ, TAAAAK!!

Wybaczcie za atak ekscytacji, ale chyba nic dnia dzisiejszego i pięciu kolejnych przed nami nie zepsuje mi humoru. Jestem taka szczęśliwa, że aż nie wiem jak mam to wyrazić. :D Nie dość, że zdałam, to jeszcze na 3+, a ja się bałam, że jak zdam, to fartem jednego punkta, bądź nie zdam przez brak 1-3. ACH, życie jest piękne! Takim oto sposobem z mojej 13 osobowej grupy biochemię za sobą mam ja i jeszcze jedna osoba.

Fizjologię dziś pisałam. Pytanka całkiem spoko, bo konflikt serologiczny, defakacja i rola sphincterów, bazofile, rola Ca2+ w mechanizmie pracy mięśni (+ rozpisać ten mechanizm), tetanic contraction i antytoksyny & anatoksyny. Tego ostatniego zapomniałam, a biorąc pod uwagę zasadę "odpowiedź na każde pytanie za minimum 1pkt + 60% punktów do zaliczenia", to może być krucho. Ale nawet jeśli nie powiedzie mi się, to i tak najważniejsze, że zdałam BIOCHEMIĘ! :D

3 komentarze:

  1. Gratuluję! Zdanie biochemii to chyba jeden z najpiękniejszych dni w życiu (z własnego doświadczenia) :D Trzymam kciuki za Fizjo.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Dawno taka szczesliwa i lekka na duchu nie bylam! Fizjologie tez zdalam. :-) Dziekuje!

      Usuń
  2. O mamo. Biologia i chemia to dla mnie czarna magia... Ale bardzo Ci gratuluję i życzę dalszych sukcesów! :)

    OdpowiedzUsuń