W piątek mój przesympatyczny wfista uświadomił mnie, że w ostatnim poście kłamałam, bowiem wolnego nie mam od 19 kwietnia tylko od 17stego. Czyli praktycznie ponad dwa tygodnie wolnego (bez 28-30, kiedy zajęcia jednak będę miała.) Plany mam bogate, choć pewnie i tak z nich nic nie wyjdzie.
Tydzień temu biochemia rozbiła połowę (jak nie więcej) roku i jutro jest poprawa. Zobaczymy, co z tego będzie. Wczoraj było finalne koło z cytofizjologii, mam nadzieję, że mnie nie zaskoczy i będę miała, to z głowy.
W ostatni czwartek miałam ostatnie zajęcia z histologii. Wszystkie kredyciki od początku roku na miejscu, więc obowiązuje mnie preterm (jeśli cytofizjo zdałam.) No i bosko. Potem w maju będą zajęcia (bądź dwa) z przeglądania slajdów do praktycznego i baju baju, będę w raju, jak to zdam i w połowie zakończę sesję letnią.
Moje poniedziałki teraz będą miały mega dziurę w planie, bo co dwa tygodnie na rano od 9:50-11:20, a potem już regularnym tokiem 13:00-14:15 i 18:30-20:15, tja... Wtorki wolne, środy niezmiennie 8-16, czwartki już tylko 16:45-18:15 i piątki wolne (gdzieś tam wf w środku dnia.)
W ten weekend przytyrałam ostro, bo trzy dni z rzędu przyszłam się siłować, coby wf skończyć szybciej niż sesję, bo niestety tak się nam to składa, że te 12 wfów robiąc po bożemu skończy się bodajże pod koniec czerwca, kiedy sesję mamy za sobą już 12. Także spinam poślady i mam już 7 wfów zaliczonych. (jednego mi nie wpisali, wczoraj poszłam robić awanturę, ale zostałam poinformowana, że i tak mi wpiszą, więc zobaczymy po świętach)
Zapomniałam pochwalić się najważniejszym. Anatomię pisemną zdałam na praktycznie maksa, bum bum czaka laka.
wtorek, 15 kwietnia 2014
wtorek, 8 kwietnia 2014
Z górki
Niepotrzebnie panikowałam z fizjologią, ponieważ jednak ją zdałam. Bycze koło z anatomii (klatka piersiowa, brzuch, miednica, grzbiet, kończyna dolna) część praktyczną również, a wczoraj było kolokwium pisemne no i przyznam, że całkiem dobrze się czuję. Mam jedynie nadzieje, że nie jest to złudne przeczucie.
Jutro przede mną biochemia, cudów nie przewiduje, bo z racji anatomii jeszcze nie zaczęłam się do tego uczyć, więc pozostaje mi liczyć jedynie na przychylność szczęścia. :-P
Czas ucieka nie wiadomo o czym. Już powoli zaczynam stresować się sesją. Szybko minie, bo zaczyna się bodajże 9 czerwca, a w moim przypadku kończy już 12 czerwca. To taki plan w momencie, kiedy przedtermin z histologii będzie mnie obowiązywał, a szczęśliwie nadal jeszcze obowiązuje. :-D Wiecie, te zasady ze 100% obecnością + kredyt z każdych zajęć podczas pytania + to samo obowiązuje na cytofizjologii.
W czwartek byłam na domówce znajomych z roku. Pierwszy raz od początku roku mogliśmy pobalować. Było miło. Naprawdę cieszę się, że poszłam odreagować. Lepszego świętowania zdania praktycznego i fizjologii nie mogłam sobie wymyśleć. Miało przyjść mało osób, a przyszli wszyscy z wyjątkiem dwóch.
Zaraz będą święta i moje prze-wspaniałe wolne, które będzie trwało prawie dwa tygodnie. Tak mi się pięknie wszystko poskładało, że 19-23 kwietnia mamy planowo wolne, 24 kwietnia wypadła nam histologia, a anatomię odrabiamy w ten czwartek. Piątki mam wolne (tylko fakultet z wfu), więc nadal liczę to jako wolny dzień. Potem weekend, trzy dni na uczelnię i majówka. :-D BOSKO.
Jutro przede mną biochemia, cudów nie przewiduje, bo z racji anatomii jeszcze nie zaczęłam się do tego uczyć, więc pozostaje mi liczyć jedynie na przychylność szczęścia. :-P
Czas ucieka nie wiadomo o czym. Już powoli zaczynam stresować się sesją. Szybko minie, bo zaczyna się bodajże 9 czerwca, a w moim przypadku kończy już 12 czerwca. To taki plan w momencie, kiedy przedtermin z histologii będzie mnie obowiązywał, a szczęśliwie nadal jeszcze obowiązuje. :-D Wiecie, te zasady ze 100% obecnością + kredyt z każdych zajęć podczas pytania + to samo obowiązuje na cytofizjologii.
W czwartek byłam na domówce znajomych z roku. Pierwszy raz od początku roku mogliśmy pobalować. Było miło. Naprawdę cieszę się, że poszłam odreagować. Lepszego świętowania zdania praktycznego i fizjologii nie mogłam sobie wymyśleć. Miało przyjść mało osób, a przyszli wszyscy z wyjątkiem dwóch.
Zaraz będą święta i moje prze-wspaniałe wolne, które będzie trwało prawie dwa tygodnie. Tak mi się pięknie wszystko poskładało, że 19-23 kwietnia mamy planowo wolne, 24 kwietnia wypadła nam histologia, a anatomię odrabiamy w ten czwartek. Piątki mam wolne (tylko fakultet z wfu), więc nadal liczę to jako wolny dzień. Potem weekend, trzy dni na uczelnię i majówka. :-D BOSKO.
Subskrybuj:
Posty (Atom)