Pogoda jest tak piękna, że słów mi brak! Włoska zima jest cudowna. Pierwsze koło z biochemii zaliczyłam, jest dobrze! xD W środę fizjologia, więc wypadałoby przysiąść. Niby coś tam umiem, ale wolę "coś tam" zamienić na "zdecydowanie umiem".
Ciągle bym tylko spała i spała. Zaczyna mnie to już nieco martwić...
Za dwa tygodnie koło z anatomii. Klatka piersiowa, grzbiet, brzuch, miednica, kończyna dolna. Chyba czas zacząć się uczyć..
Zastanawiam się, co takiego mam począć, aby zaczęło mi się chcieć. Jakaś mocno niespełniona jestem.
poniedziałek, 17 marca 2014
sobota, 8 marca 2014
Śmiechy chichy
Nigdy nie spodziewałam się podobnych sytuacji na anatomii, ale ta, którą chcę przytoczyć jest jednak potwierdzeniem, że studenci medycyny mają nierówno pod kopułą. :-D Mianowicie, przez całe zajęcia mieliśmy prezentacje o przełyku, tchawicy, opłucnej, itd. itd. itd. No i po tym jak skończyliśmy je przedstawiać jeden ze studentów podbiegł do prowadzącego i mówi:
- Doktorze, niech doktor spojrzy. *pokazuje swoje przedramię* Ostatnio zobaczyłem tutaj zmiany. (No i rzeczywiście pojawiła mu się taka "gulka" zaraz za nadgarstkiem)
Doktor patrzy, patrzy, patrzy i mówi:
- To vagina mięśnia tego, tego i tego (podał konkretne nazwy), możliwe, że ostatnio dużo pisałeś i dlatego.
Na co kolega obok do tego z przypadłością wyskoczył:
- Albo zbyt często konia waliłeś.
Tak, pozdrawiam serdecznie. Poziom żartu oczywiście nieco niski, ale tak wszystkich rozbawił, że nie mogliśmy. Prowadzący dyplomatycznie tylko uśmiechnął się pod nosem, a wyśmiany chłopak zadecydował pogrążyć jeszcze bardziej i odpowiedział: "niemożliwe, bo walę sobie lewą, a to jest prawa." xD
- Doktorze, niech doktor spojrzy. *pokazuje swoje przedramię* Ostatnio zobaczyłem tutaj zmiany. (No i rzeczywiście pojawiła mu się taka "gulka" zaraz za nadgarstkiem)
Doktor patrzy, patrzy, patrzy i mówi:
- To vagina mięśnia tego, tego i tego (podał konkretne nazwy), możliwe, że ostatnio dużo pisałeś i dlatego.
Na co kolega obok do tego z przypadłością wyskoczył:
- Albo zbyt często konia waliłeś.
Tak, pozdrawiam serdecznie. Poziom żartu oczywiście nieco niski, ale tak wszystkich rozbawił, że nie mogliśmy. Prowadzący dyplomatycznie tylko uśmiechnął się pod nosem, a wyśmiany chłopak zadecydował pogrążyć jeszcze bardziej i odpowiedział: "niemożliwe, bo walę sobie lewą, a to jest prawa." xD
Subskrybuj:
Posty (Atom)