Podzielę się radosną nowiną, bowiem
ZDAŁAM PRAKTYCZNY Z HISTOLOTKA!! <3
Biochemię mam już całą zaliczoną, więc do przyszłego semestru się nią nie będę martwiła. Ajajaj! Jeszcze tylko w poniedziałek pisemny z neuroanatomii, w piątek ostatnie koło z fizjologii i KONIEC. Czyli sesja.
A teraz trochę spraw przyziemnych. Zadziwia mnie moja upartość i trzymanie swego. Cieszę się, że co postanowię, to robię. I nadal będę praktykowała "jedna szansa, nie wybaczaj, nie zapominaj."
A teraz trochę spraw przyziemnych. Zadziwia mnie moja upartość i trzymanie swego. Cieszę się, że co postanowię, to robię. I nadal będę praktykowała "jedna szansa, nie wybaczaj, nie zapominaj."