Mikrobiologia to zdecydowanie mój przedmiot. Chyba już wiem, gdzie będę pracowała robiąc doktorat. Pobiłam wszystkich na głowę, booooo... (tam ta da dam!) na kole nastukałam 100%, co się z reguły nie zdarza. Wczoraj miałam kolejne (z antybiotyków) i dostałam 4,5. Rozjechałam się na pytaniu o trzecią generację cephalosporins. Mieliśmy podać trzy antybiotyki, a wśród nich zamiast ceftriaxone napisałam cefuroxime no i bam.
Za tydzień jeszcze tylko kolokwium z biochemii i miesiąc wolnego! Nie mogę się doczekać, więc muszę przysiąść do cyklu mocznikowego. Nie chcę poprawy, bez sensu skracać długość laby i przerywać tradycję braku popraw w semestrze.
Tatuś wspomógł potrzebującą córkę i zarzucił groszem, więc szykuje się druga część wielkich zakupów. <3